Przejdź do treści
categorykategorie: Bez kategorii

Rozmowa o intensywnej psychoterapii grupowej i o tym, dlaczego relacje mogą mieć moc zmiany

Czasami zmiana w życiu zaczyna się bardzo niepozornie. Od momentu, w którym ktoś zatrzymuje się na chwilę i zaczyna zadawać sobie pytania o swoje relacje, emocje i powtarzające się doświadczenia. Dlaczego wciąż reaguję w podobny sposób? Dlaczego pewne sytuacje w relacjach wracają, choć bardzo chciałbym, żeby było inaczej?

Właśnie w takich momentach wiele osób zaczyna szukać przestrzeni, w której mogłoby lepiej zrozumieć siebie i swoje emocje. Jedną z takich przestrzeni jest psychoterapia – a szczególnie psychoterapia grupowa, która daje możliwość zobaczenia siebie w relacjach z innymi ludźmi w sposób bardziej autentyczny i świadomy.

O tym, czym jest intensywna krótkoterminowa psychoterapia grupowa i dlaczego doświadczenie pracy w grupie bywa dla wielu osób tak ważne, rozmawia Agnieszka Młynarska z psychologiem i psychoterapeutą Tomaszem Rejentem.

Agnieszka Młynarska: Tomaszu, pracując w fundacji często spotykam osoby, które zastanawiają się nad
psychoterapią, ale jednocześnie nie do końca wiedzą, czego mogą się po niej spodziewać. Szczególnie kiedy słyszą o terapii grupowej, pojawia się dużo pytań i wątpliwości. Czym tak naprawdę jest psychoterapia grupowa?

Tomasz Rejent: Najprościej mówiąc – psychoterapia grupowa jest przestrzenią, w której człowiek może
zobaczyć siebie w relacjach z innymi ludźmi.
Wiele naszych doświadczeń psychicznych powstaje właśnie w relacjach. To w relacjach uczymy się bliskości, zaufania, radzenia sobie z napięciem czy wyrażania emocji. I to właśnie w relacjach często pojawiają się trudności, które później powtarzają się w różnych momentach życia.
Psychoterapia indywidualna pozwala te doświadczenia rozumieć i nazywać. Natomiast w psychoterapii grupowej pojawia się coś jeszcze – żywe doświadczenie relacji z innymi ludźmi.
To sprawia, że wiele rzeczy można zobaczyć w sposób bardziej bezpośredni i głęboki.

AM: Czyli można powiedzieć, że grupa staje się pewnym rodzajem lustra dla naszych relacji?

Tomasz Rejent: Tak, to bardzo trafne porównanie.
W grupie zaczynamy zauważać, jak reagujemy na innych ludzi – kiedy ktoś jest blisko, kiedy pojawia się napięcie, kiedy ktoś mówi coś trudnego albo kiedy sami chcemy powiedzieć coś ważnego.
Czasem ktoś odkrywa, że ma tendencję do wycofywania się z relacji. Ktoś inny zauważa, że bardzo szybko bierze odpowiedzialność za emocje innych osób. Jeszcze ktoś inny widzi, że trudno mu powiedzieć o swoich potrzebach.
Te reakcje są często bardzo głęboko zakorzenione i działają automatycznie. Psychoterapia grupowa pozwala się im przyjrzeć w bezpiecznym środowisku.

AM: Kiedy słucham Twoich opowieści o pracy w grupie, mam wrażenie, że mówisz o niej trochę jak o czymś bardzo wyjątkowym – jak o pewnej przestrzeni relacji, która tworzy się między ludźmi.

Tomasz Rejent: Bo tak właśnie jest.
Grupa terapeutyczna jest czymś naprawdę niezwykłym. Z czasem zaczyna tworzyć się między uczestnikami szczególna przestrzeń relacji – oparta na uważności, autentyczności i wzajemnym szacunku.
I właśnie w tej przestrzeni mogą wydarzać się rzeczy, które w psychoterapii nazywamy korektywnymi doświadczeniami emocjonalnymi.

AM: Co to dokładnie oznacza?

Tomasz Rejent: To są takie doświadczenia w relacjach, które różnią się od tego, czego człowiek doświadczał wcześniej w swoim życiu.
Każdy z nas ma pewną historię relacji. Z niej uczymy się, czy nasze emocje są przyjmowane, czy ktoś nas słucha, czy możemy mówić o tym, co dla nas ważne. Jeżeli ktoś przez wiele lat doświadczał relacji, w których jego emocje były ignorowane albo oceniane, to bardzo łatwo może uwierzyć, że tak właśnie wygląda świat relacji.
A potem nagle znajduje się w grupie, w której ktoś mówi:
„Słucham Cię.”
„Rozumiem to, co mówisz.”
„To, co czujesz, jest ważne.”
Dla wielu osób to jest doświadczenie niezwykle poruszające. Bo pokazuje, że relacja może wyglądać inaczej. I właśnie takie doświadczenia mają ogromną siłę zmiany.

AM: Brzmi to jak bardzo intensywne doświadczenie.

Tomasz Rejent: Tak, ale jednocześnie bardzo wspierające.
Wiele osób po zakończeniu procesu mówi, że jednym z najważniejszych momentów było odkrycie, że nie są sami ze swoimi trudnościami.
Często okazuje się, że inni uczestnicy przeżywają bardzo podobne emocje – choć wcześniej wydawało się, że każdy jest z tym zupełnie sam. To daje ogromne poczucie ulgi i wspólnoty.

AM: Dla kogo taka forma pracy jest najbardziej odpowiednia?

Tomasz Rejent: Najczęściej dla osób, które mają już pewne doświadczenie pracy nad sobą. Często są to osoby, które były w terapii indywidualnej i czują, że chciałyby pogłębić swoją świadomość emocjonalną. Wiedzą już wiele o sobie, ale chcą zobaczyć, jak ich reakcje i emocje funkcjonują w realnych relacjach. Psychoterapia grupowa jest wtedy naturalnym kolejnym krokiem.

AM: Czy można powiedzieć, że jest to proces dla osób, które chcą dalej się rozwijać?

Tomasz Rejent: Tak, zdecydowanie.
To propozycja dla osób, które czują w sobie ciekawość i gotowość, żeby przyjrzeć się sobie głębiej. Dla osób, które chcą rozwijać większą świadomość swoich emocji, relacji i sposobów reagowania.
Psychoterapia grupowa jest niezwykłą przestrzenią, w której można doświadczyć autentycznego spotkania z drugim człowiekiem. A to doświadczenie potrafi być naprawdę bardzo zmieniające.

AM: Kiedy słucham tego, co mówisz o pracy w grupie, mam poczucie, że dla wielu osób może to być doświadczenie naprawdę zmieniające. Zastanawiam się jednak, co tak naprawdę zostaje z człowiekiem po zakończeniu takiego procesu. Co Twoim zdaniem zmienia się w życiu uczestników po tych kilku tygodniach wspólnej pracy?

Tomasz Rejent: To oczywiście zawsze jest bardzo indywidualne doświadczenie, bo każdy człowiek przychodzi do grupy z własną historią, własnymi emocjami i własnymi pytaniami o siebie i o swoje życie. Ale są pewne rzeczy, które powracają w opowieściach uczestników bardzo często.

Przede wszystkim pojawia się większa świadomość siebie. Ludzie zaczynają lepiej rozumieć, co dzieje się w nich w różnych sytuacjach relacyjnych – dlaczego reagują w określony sposób, skąd biorą się pewne emocje, jakie potrzeby stoją za ich zachowaniami.
Często pojawia się także większa łagodność wobec siebie. Kiedy człowiek zaczyna widzieć swoje reakcje w szerszym kontekście doświadczeń życiowych, łatwiej jest zrozumieć siebie, zamiast oceniać czy krytykować.

AM: Czyli można powiedzieć, że zmiana zaczyna się od większego zrozumienia siebie?

Tomasz Rejent: Tak, ale nie tylko.
Drugą bardzo ważną rzeczą jest doświadczenie relacji, które często bywa bardzo poruszające.
W trakcie procesu grupowego uczestnicy zaczynają doświadczać, że można być w relacji w sposób bardziej autentyczny – że można mówić o swoich emocjach, być wysłuchanym, spotkać się z ciekawością i zrozumieniem. Dla wielu osób jest to coś, czego wcześniej nie doświadczali w taki sposób.
I to właśnie te doświadczenia relacyjne – te momenty bycia naprawdę zobaczonym i usłyszanym – zostają z człowiekiem na bardzo długo.

Zobacz również: Rekrutacja do krótkoterminowej psychoterapii grupowej

AM: Czy to są właśnie te korektywne doświadczenia, o których mówiłeś wcześniej?

Tomasz Rejent: Tak.
To momenty, w których człowiek doświadcza relacji inaczej niż wcześniej w swoim życiu. I nagle okazuje się, że pewne przekonania o sobie czy o relacjach zaczynają się zmieniać.
Ktoś odkrywa, że jego emocje są ważne.
Ktoś zaczyna zauważać, że może mówić o swoich potrzebach.
Ktoś inny widzi, że nie musi być zawsze silny albo odpowiedzialny za wszystkich.
Te doświadczenia są bardzo cenne, bo pokazują, że zmiana jest możliwa.

AM: A czy uczestnicy często utrzymują ze sobą kontakt po zakończeniu procesu?

Tomasz Rejent: Czasami tak się zdarza, choć nie jest to celem terapii.
Najważniejsze jest to, że doświadczenie relacji w grupie pozostaje w człowieku jako pewien punkt odniesienia. Jako doświadczenie, które pokazuje, że można budować relacje w sposób bardziej świadomy i uważny.
Często uczestnicy mówią po zakończeniu procesu, że zaczynają inaczej patrzeć na swoje relacje w życiu codziennym – w rodzinie, w pracy, w związkach. Zaczynają zauważać więcej, reagować inaczej, być bardziej w kontakcie ze sobą.

AM: Myślę, że wiele osób, które czytają tę rozmowę, może się teraz zastanawiać, czy to jest coś dla nich.

Tomasz Rejent: I to jest bardzo dobre pytanie.
Psychoterapia grupowa nie jest rozwiązaniem dla wszystkich – ale dla wielu osób może być niezwykle ważnym doświadczeniem. Szczególnie dla tych, którzy czują, że chcą lepiej rozumieć siebie i swoje relacje z innymi ludźmi, którzy mają w sobie ciekawość i gotowość do refleksji nad własnym życiem emocjonalnym.
Dla osób, które mają już doświadczenie pracy nad sobą i chcą pójść krok dalej.

AM: Czyli można powiedzieć, że to zaproszenie do pewnej drogi?

Tomasz Rejent: Tak, dokładnie.
Do drogi, w której człowiek może spotkać się bardziej ze sobą – ze swoimi emocjami, potrzebami, historią relacji. I jednocześnie spotkać się z innymi ludźmi w sposób bardziej autentyczny i uważny.
Psychoterapia grupowa bywa czasem doświadczeniem wymagającym, ale bardzo często jest też doświadczeniem niezwykle wzbogacającym. Takim, które zostaje z człowiekiem na długo.

Informacje o procesie
Termin: 10 kwietnia – 30 maja
Łączny wymiar pracy: 50 godzin intensywnej psychoterapii grupowej
Grupa: około 10 uczestników
Koszt konsultacji kwalifikacyjnej: 210 zł

Koszt udziału w procesie: 3900 zł
Prowadzący: Tomasz Rejent – psycholog, psychoterapeuta

Zapisy
Pierwszym krokiem jest umówienie konsultacji kwalifikacyjnej.
733 563 311
kontakt@razem-fundacja.org
Liczba miejsc w grupie jest ograniczona.

Poprzedni wpis
KADR PO KADRZE: Pokaz filmowy i dyskusja ze specjalistą dla klas II
Następny wpis
HARMONOGRAM MARZEC 2026